Bycie introwertykiem w ekstrawertycznym świecie bywa wyzwaniem. Wiem to z doświadczenia. Podczas imprezy prędzej znajdziesz mnie przy misce z chrupkami lub głaszczącego psa niż angażującego się w small talk z nieznanymi mi osobami.
Jakiś czas temu przyszedł mi do głowy pewien pomysł. Marketing to dla mnie chleb powszedni. Wiem, że personal branding coraz bardziej zyskuje na popularności. Jest to świetne narzędzie do:
- dzielenia się doświadczeniem i wiedzą
- rozwoju biznesu
- budowania zaufania i głębokich relacji z odbiorcami.
Zacząłem analizować, jak ja, introwertyk, mogę zbudować markę osobistą. Co zrobić, aby wykorzystać jej potencjał i czuć się z tym komfortowo. Jeśli na samą myśl o tworzeniu rolek, prowadzeniu live’ów czy udziale w masowych eventach networkingowych, wpadasz w panikę i mówisz: „to nie dla mnie!”, to ten wpis jest dla Ciebie.
Słowem wstępu – Jung się mylił
W latach 20. XX wieku Carl Jung opisał introwertyków i ekstrawertyków jako dwie skrajne osobowości. Założył, że introwertycy potrzebują samotności, aby naładować baterie. Męczą ich interakcje społeczne, a ich skłonność do introspekcji może negatywnie wpływać na ich samopoczucie.
Tymczasem to nie do końca prawda. Introwertycy to świetni obserwatorzy i słuchacze. Dzięki wysokiemu poziomowi empatii potrafią nawiązywać głębokie, wartościowe relacje i wczuć się w potrzeby innych osób. Te cechy sprawiają, że dzięki dobrze dobranej strategii personal brandingu mogą stworzyć markę osobistą, która będzie wzbudzać zaufanie i rezonować z wieloma odbiorcami.
Nie musisz tańczyć na TikToku
My introwertycy mamy umiejętności, które świetnie sprawdzają się w budowaniu marki osobistej. Gdy w coś się angażujemy, wkładamy w to całe serce i energię. Wystarczy spojrzeć na Richarda Bransona, który jest przedsiębiorcą, miliarderem, ale też introwertykiem.
Okazuje się, że nie musisz wyskakiwać z lodówki, aby ludzie Cię zauważyli. Wystarczy poświęcić trochę czasu na opracowanie działań, które nie tylko przyniosą oczekiwane efekty, ale też będą w zgodzie z tym, kim jesteś.
Poświęciłem dużo czasu na research i zrozumienie, jak efektywnie budować markę osobistą. Takie przygotowanie ułatwiło mi oswojenie się z tematem i sprecyzowanie działań, które mogą być nie tylko efektywne, ale też komfortowe do zrealizowania.
Oto kilka sposobów, które, jako introwertyk, wykorzystałem do stworzenia strategii personal brandingu:
Zdefiniowanie swojej propozycji wartości (value proposition)
Zastanowiłem się nad przesłaniem, które definiuje, kim jestem, co robię i jaką wartość mogę dać swoim odbiorcom. Zamiast wymieniać umiejętności czy osiągnięcia postanowiłem skupić się na tym, co mnie wyróżnia. Określiłem mocne strony, wypisałem pasje, cele i wartości. Następnie przeanalizowałem, jak wpisują się w potrzeby i oczekiwania mojej niszy.
Znajdź swoje miejsce
W internecie każdy może znaleźć coś dla siebie. Miejsce lub format, w którym czuje się komfortowo. Nie martw się, nie musisz tańcować na TikToku lub robić relacji na żywo dla swoich followersów na Instagramie. Wybrałem LinkedIn, bo tam czuję się dobrze i bezpiecznie. Tam są odbiorcy, do których chcę dotrzeć ze swoim przekazem.
Zrozumiałem, że jest wiele platform, które idealnie komponują się z moją introwertyczną naturą. Można prowadzić bloga, pisać newslettery lub nagrywać podcast. Kluczem jest wybór miejsca, gdzie możesz być sobą. Chyba największym błędem introwertyka jest to, że stara się udawać ekstrawertyka.
Pro tip: Warto próbować nowych rzeczy. Nawet kosztem błędów, które się popełnia. I choć nie jest to najbardziej komfortowa sytuacja, to pozwoli wyciągnąć wartościowe wnioski i nauki, które napędzają rozwój i poszerzają perspektywę.
Stwórz plan networkingowy
Duże konferencje, wystąpienia publiczne i obowiązkowy small talk to składowe koszmaru, z którego budzę się zlany potem. Przekopałem internet i okazuje się, że są sposoby budowania wartościowego networku, dzięki którym można osiągnąć cele związane z kreowaniem marki osobistej i nie wyczerpać całej swojej energii.
- Wybieraj mniejsze, bardziej kameralne wydarzenia.
- Jako introwertyk masz unikalną zdolność do tworzenia silnych, osobistych relacji, które opierają się na zrozumieniu i zaufaniu. Wykorzystaj to, angażując się w rozmowy, które wykraczają poza powierzchowne interakcje. Stawiaj na jakość, nie na ilość. Szukaj osób, które podzielają Twoje wartości i aspiracje.
- Odezwij się do swoich klientów. Poproś ich o opinię i podzielenie się wrażeniami z pracy z Tobą. Oni poczują się docenieni i zaopiekowani, a Ty zyskasz wartościowe informacje, które możesz wykorzystać w komunikacji z odbiorcami.
Szukaj inspiracji
Personal branding często wpisuje się w szerszą strategię marketingową biznesu. Jak w każdej dziedzinie życia, warto uczyć się od tych, którzy już osiągnęli sukces. Analizując ich metody i działania, szukam rozwiązań, które pasują do mnie. To proces ciągłego uczenia się i otwierania na nowe pomysły.
Co więcej, obserwując takie osoby, zrozumiałem, że nie ma jednego sprawdzonego przepisu na markę osobistą. Są oczywiście pewne ramy i zasady, które wspierają ten proces, ale tajnym składnikiem często okazuje się to, co czyni nas wyjątkowymi.
Podsumowanie – bycie introwertykiem to bycie sobą
Najważniejszym wnioskiem, który wyciągnąłem z tej analizy, jest to, że budując markę osobistą, warto pokazać siebie takim, jakim się jest. W ramach personal brand dzielisz się swoimi wartościami, przemyśleniami, ale też emocjami. Wszystkim tym, co rezonuje z Twoją grupą odbiorców. Moja droga personal brandingu będzie opierać się na autentyczności, wartościach i szukaniu równowagi. Będę szukał inspiracji w innych w nadziei, że moja historia też kogoś zainspiruje.